Wczytuję dane...

Lelo Sona 2 czy Pingwinek - Jaki wibrator wybrać?

Lelo Sona 2 czy Pingwinek - który wybrać?

Wybór nowego gadżetu erotycznego to nie lada wyzwanie! Szczególnie jeśli chodzi o wibratory. Tych na rynku jest naprawdę wiele, a producenci prześcigają się w pomysłach, by zaskoczyć swoich odbiorców i zapewnić im jak najwięcej przyjemności. Ciekawą kategorię, jeśli chodzi o te zabawki dla dorosłych, stanowią masażery łechtaczek. Kształtem zwykle różnią się od klasycznych wibratorów, ale mają to samo zadanie – dostarczyć jak najwięcej rozkoszy, tyle że przez stymulację tego konkretnego obszaru.

Szczególnie dwa produkty – od marki Lelo i Satisfyer – są bardzo ciekawe. Jednak co jest lepsze? Lelo Sona 2 czy Pingwinek? Jeśli i Ty zastanawiasz się, jaki wibrator wybrać, przychodzimy Ci z odsieczą! Poniżej znajdziesz porównanie obu tych produktów, dzięki czemu łatwiej będzie Ci podjąć decyzję. Zachęcamy do lektury!

Jaki wibrator wybrać?

Każdy wibrator, tak samo masażer łechtaczki, ma nieco inne funkcje. Oczywiście – większość z nich drży, ale zwykle różnią się programem, trybami wibracji, materiałem, jak i wieloma innymi rozwiązaniami. Dlatego, nim będziesz się zastanawiać, jaki wibrator wybrać, pomyśl nad tym, czego właściwie od niego oczekujesz. To ważne, gdyż dzięki takim rozważaniom będzie łatwiej dopasować konkretny gadżet do postawionych kryteriów. Nie mitrężąc – zachęcamy do zapoznania się z poniższym zestawieniem, jakie pozwoli Ci podjąć decyzję – Lelo Sona 2czy Pingwinek!

Sympatyczny Pingwinek Satisfyer Pro Penguin

Zacznijmy od wibratora pingwinka. Uściślijmy, że chodzi konkretnie o stymulator łechtaczki o nazwie Satisfyer Pro Penguin. Już na pierwszy rzut oka chłopak robi bardzo dobre wrażenie! Wyciągnięty w górę jak do pocałunku dziobek, efektowna, wiśniowa muszka i wygodny w trzymaniu „tułów”, czynią go gadżetem nie tyle funkcjonalnym, co bardzo intrygującym. Pingwinek jest tak ładnie ubrany, bo wie, że tego wieczoru ma z Tobą randkę. Jak mogłabyś mu więc odmówić?

A co oferuje od siebie? Przede wszystkim:

  • panel sterowania + i -,
  • ładowanie z użyciem kabla USB (można go podłączyć do stacji ładowania od smartfona np.),
  • 11 różnych programów.

Warto wiedzieć, że Pingwinek to zabawka, która pieści Twoją łechtaczkę bezkontaktowo. Jak? Urządzenie wykorzystuje technologię Air Pulse. Nie są więc to typowe wibracje, a pulsacyjne drżenie powietrza, przypominające ssanie i sprawiające, że stymulacja jest nie tylko powierzchowna, ale i przyjemnie rozchodzi się po okolicach pieszczonego miejsca.

Zalety pingwinka

Co można zaliczyć do zalet tego małego gadżetu? Na pewno wygodne położenie panelu i jego intuicyjną obsługę. Masz pełną kontrolę nad tym, wciskając po prostu + lub -, w zależności od tego, czego w danej chwili pragniesz. Dzięki temu, że został szczelnie obleczony bezpiecznym dla ciała tworzywem, jest też odporny na działanie wody, więc zabierzesz go do wanny, jak i pod prysznic. Innowacyjna technologia, wykorzystana w Satisfyer Pro Penguin sprawia, że doznania są zupełnie inne niż przy wszystkich innych gadżetach erotycznych.

Lelo Sona 2

Pora na drugiego kandydata czyli wibrator Lelo Sona 2, który chce pójść z Tobą do łóżka. A właściwie kilku kandydatów, bo warto wspomnieć, że Lelo Sona to cała linia produktów, odznaczających się nieco innymi cechami, choć na pierwszy rzut oka mogą być bardzo podobne. Wśród nich bowiem wyróżniamy wibratory:

  • Lelo Sona, czyli podstawowy model z tej linii,
  • Lelo Sona 2, większy od podstawowej Sony, dzięki czemu leży pewniej w dłoni,
  • Lelo Sona (także w wersji 2) Cruise, będący prawdziwym ferrari wśród wibratorów łechtaczkowych, gdyż dodatkowo został wyposażony w tempomat, zamieszczony przy głowicy.

W tym artykule jednak skupimy się najbardziej na Lelo Sona 2, którego elegancja jest nieco inna niż pingwinka, ale równie intrygująca. Co więcej – można go nabyć w kilku różnych wariantach kolorystycznych, w tym fioletowym, czarnym i różowym.

Nowoczesny design Lelo Sona 2 sprawia, że na pierwszy rzut oka pojawia się niemały dylemat, jaki wibrator wybrać. Żywe barwy stanowią obietnicę dobrej zabawy, jeśli tylko zakupisz ten model. A jak działa ta zabawka?

W jego przypadku producent wykorzystał inną technologię. Kiedy w pingwinku chodziło o pulsacyjny ruch powietrza, to tu do gry wchodzi dźwięk. Są częstotliwości, które sprawiają, że nasze ciało zaczyna drżeć. I właśnie na tym polega działanie rozwiązania, jakim jest SenSonic. To gwarantuje dużo głębszą stymulację niż „ssanie” u pingwinka.

Przyjrzyjmy się jednak szczegółom. Co szczególnego ma Lelo Sona 2:

  • panel z 3 przyciskami,
  • 12 trybów,
  • Ładowanie z użyciem kabla USB.

Dodatkowo przy zakupie dostajesz atrakcyjną sakiewkę do przechowywania.

Zalety Lelo Sona 2

Jakie zaś są atuty tego urządzenia? Przede wszystkim duży wybór trybów. Dzięki aż 12 programom możesz doznawać zupełnie nowych bodźców przy każdej zabawie. Co więcej, technologia wykorzystania fal dźwiękowych pozwala na dużo głębszą stymulację, Twojego ciała, mimo że pieścisz tylko swoją łechtaczkę. Warto nadmienić, że on także jest wodoodporny.

Podsumowanie

Czy już wiesz – czy Lelo Sona 2czy Pingwinek? Spodziewamy się, że jeszcze musisz pomyśleć nad tym, jaki wibrator wybrać. Niezależnie jednak od tego, czy w Twojej sypialni zagości Lelo Sona 2czy Pingwinek, jesteśmy pewni, że na pewno będziesz zadowolona z zakupu. Choć wyglądają podobnie, to wykorzystują nieco inne technologie, co przekłada się a głębokie różnice w działaniu.

Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden czynnik, jaki często pomaga podjąć decyzję, jaki wibrator wybrać. Cenę. Pingwinek kosztuje mniej. Pytanie jednak – czy zależy Ci na gadżecie, jaki dostarczy trochę satysfakcji? Czy zabawce, która zagwarantuje silne orgazmy? Odpowiedz na to pytanie, a na pewno będziesz wiedziała, co jest Ci potrzebne – Lelo Sona 2czy Pingwinek. Możesz też poprosić partnera o pomoc – z pewnością chętnie podpowie, jaki wibrator wybrać. Pamiętaj jednak, że najlepsze gadżety erotyczne dostaniesz w Szpilkach w Sypialni!